„Cichosza” nad kolejnym ważnym dokumentem dla mieszkańców.

Wielu mieszkańców może uznać, że Program Ochrony Środowiska i Prognoza oddziaływania na środowisko to kolejny urzędowy dokument pełen ekologicznych haseł i formalnych zapisów. Tymczasem jest to jeden z najważniejszych dokumentów strategicznych dla przyszłości gminy.

Niepokój budzi jednak sposób prowadzenia konsultacji społecznych. Mieszkańcy zostali formalnie zaproszeni do zapoznania się z dokumentacją w siedzibie urzędu. Brakuje natomiast informacji, czy Program został opublikowany w Biuletynie Informacji Publicznej. W zakładce „Ochrona Środowiska” nie ma ani obwieszczenia, ani samego dokumentu.

W praktyce trudno uznać taki sposób konsultacji za realnie dostępny dla mieszkańców. Dokument liczy około 160 stron, a konsultacje trwały zaledwie 20 dni, od 6 do 26 maja 2026 roku. Przeciętny mieszkaniec nie ma czasu ani możliwości, aby szczegółowo przeanalizować tak obszerny materiał bez dodatkowego wsparcia informacyjnego.

Problem pogłębia fakt, że gmina nie prowadzi szerokiej akcji informacyjnej. Informacje o konsultacjach nie są eksponowane na stronach internetowych, profilach społecznościowych ani w gminnym periodyku „Wieści Małdyckie”. Rodzi to uzasadnione pytanie, czy konsultacje mają służyć rzeczywistemu udziałowi mieszkańców w podejmowaniu decyzji, czy jedynie formalnemu spełnieniu ustawowego obowiązku.

Kolejny raz można odnieść wrażenie, że w małdyckim magistracie nie przywiązuje się większej wagi do informowania mieszkańców o sprawach, które bezpośrednio ich dotyczą. Ograniczenie się do lakonicznego obwieszczenia, z którego wynika jedynie, że jakiś dokument został wyłożony w urzędzie i jak ktoś ma czas oraz ochotę, to może przyjść i „se poczytać”, trudno uznać za skuteczną komunikację z mieszkańcami.

Później pojawiają się głosy, że ludzi to nie interesuje albo że społeczeństwo nie angażuje się w sprawy publiczne. Tymczasem właśnie teraz rozstrzygane są kwestie, które będą miały wpływ na gminę przez wiele kolejnych lat.

To z takich dokumentów wynikają później:
• decyzje środowiskowe,
• kierunki rozwoju inwestycyjnego,
• zgody administracyjne,
• zmiany planów zagospodarowania przestrzennego,
• lokalizacja infrastruktury technicznej i przemysłowej,
• uzasadnienia dla nowych inwestycji.

Mówiąc prosto – to właśnie od takich dokumentów zależy, co w przyszłości może powstać za płotem mieszkańca, obok domu, przy jeziorze, w pobliżu pól, terenów rekreacyjnych, lasów czy miejsc wypoczynku.

Program będzie w przyszłości przywoływany przy ocenie zgodności różnych przedsięwzięć z polityką gminy. Na jego podstawie rozpatrywane mogą być inwestycje takie jak:
• farmy fotowoltaiczne,
• biometanownie,
• biogazownie,
• magazyny energii,
• obiekty magazynowe i składowe,
• nowa infrastruktura techniczna,
• instalacje przemysłowe mogące zmieniać charakter okolicy.

To nie są abstrakcyjne zapisy „o środowisku”. To dokument, który będzie miał bezpośredni wpływ na codzienne życie mieszkańców. Od jego zapisów może zależeć:
• czy zachowany zostanie spokój i cisza w sąsiedztwie miejsc zamieszkania,
• czy mieszkańcy nadal będą korzystać z czystego środowiska,
• czy nie dojdzie do pogorszenia stanu wód, gleb i terenów przyrodniczych,
• czy gmina zachowa swoje walory krajobrazowe, przyrodnicze i turystyczne,
• czy rozwój gospodarczy będzie prowadzony z poszanowaniem interesów mieszkańców, czy też koszty tych zmian zostaną przerzucone na lokalną społeczność.

W praktyce pytanie jest bardzo proste. Czy nasza gmina ma pozostać przyjaznym miejscem do życia dla ludzi, czy mieszkańcy mają być stopniowo podporządkowywani coraz większej presji kolejnych, często uciążliwych inwestycji?

Największy problem zawarty w Programie to ogromna uznaniowość i brak konkretnych ograniczeń

Po analizie dokumentów widać bardzo wyraźnie, że Program ma standardowe zapisy pochodzące z unijnych i krajowych dokumentów dotyczących problematyki ochrony środowiska i strategii rozwoju:

  • bardzo szeroko  mówi o inwestycjach,
  • wspiera rozwój infrastruktury,
  • promuje transformację energetyczną i OZE,
  • powołuje się na cele klimatyczne i unijne strategie,

ale jednocześnie praktycznie nie wyznacza twardych granic i konkretnych ograniczeń którym powinny być poddane inwestycje w Gminie Małdyty.

Nie wskazuje jednoznacznie:

  • gdzie inwestycje nie powinny powstawać,
  • jakie obszary mają być bezwzględnie chronione,
  • jakie są maksymalne skale inwestycji,
  • jakie mają być odległości od zabudowy,
  • gdzie przebiegają strefy wyłączone spod industrializacji.

    Nie wskazuje żadnych konkretnych warunków, które powinny być spełnione aby w konkretnej lokalizacji mogła powstać planowana inwestycja. W związku z tym nie zabezpiecza naszej gminy przed presją przemysłową i pogorszeniem jakości życia mieszkańców. W praktyce oznacza to ogromną uznaniowość administracyjną, czyli jeżeli urzędnik będzie chciał, to na podstawie tych samych zapisów udzieli inwestorowi zgody lub odmowy na realizację inwestycji. Można odnieść wrażenie jakby ktoś w dokumencie chciał pozostawić sobie możliwość ostatecznej decyzji zamiast posłużyć się twardym zapisem ustalającym konkretne reguły którym będzie podlegać każda powstająca w naszej gminie inwestycja.

Autorzy Programu sami wskazują na brak danych o gminie

Szczególnie istotne jest to, że autorzy Prognozy oddziaływania na środowisko wprost wskazują na brak lokalnych mierników, wskaźników oraz danych przekazanych przez gminę. W konsekwencji znaczną część analiz oparto na danych ogólnokrajowych i szacunkach, a nie na rzeczywistych warunkach panujących na terenie gminy.

Powstaje więc zasadnicze pytanie: jak można rzetelnie ocenić stan środowiska oraz przewidywać skutki przyszłych inwestycji, skoro sam autor dokumentu przyznaje, że nie dysponował odpowiednimi danymi lokalnymi? Program ochrony środowiska powinien być narzędziem zarządzania opartym na rzeczywistej wiedzy o gminie, a nie jedynie formalnym wypełnieniem ustawowego obowiązku.

Autorzy dokumentu wskazują również, że na etapie opracowania Programu nie znają dokładnych lokalizacji planowanych inwestycji, ich parametrów technicznych ani skali oddziaływań. W efekcie nie są w stanie przeprowadzić pełnej oceny skutków środowiskowych ani analizy oddziaływań skumulowanych. Jednocześnie dokument ten ma stanowić podstawę dla przyszłych decyzji administracyjnych wpływających na życie mieszkańców i zagospodarowanie przestrzeni gminy.

Program pozostawia większość kluczowych rozstrzygnięć do etapu indywidualnych postępowań administracyjnych. Oznacza to, że decyzje dotyczące lokalizacji inwestycji, ich dopuszczalnej skali czy warunków realizacji będą podejmowane w oparciu o bardzo ogólne zapisy dokumentu. Brak precyzyjnych wytycznych dla konkretnych obszarów gminy zwiększa ryzyko uznaniowości i rozbieżnych interpretacji podczas wydawania decyzji.

Dodatkowo sam Program wskazuje na brak lokalnego monitoringu środowiskowego. Na terenie gminy nie funkcjonuje system pozwalający na regularny pomiar kluczowych parametrów środowiska, takich jak hałas, jakość powietrza, stan wód czy jakość gleb. W praktyce oznacza to brak wiarygodnych danych bazowych, które umożliwiałyby ocenę zmian zachodzących w środowisku przed i po realizacji nowych inwestycji.

Brak danych wyjściowych oraz brak skutecznego monitoringu powodują, że gmina nie dysponuje narzędziami pozwalającymi na obiektywną ocenę rzeczywistych skutków inwestycji. Istnieje ryzyko, że ewentualne negatywne oddziaływania zostaną zauważone dopiero po ich wystąpieniu, gdy środowisko, krajobraz lub jakość życia mieszkańców ulegną już pogorszeniu.

Czy właśnie takiego Programu oczekujemy? Czy nie należałoby zastosować zasady przezorności, będącej jedną z podstaw ochrony środowiska, zgodnie z którą w sytuacji istotnej niepewności co do skutków dla środowiska należy powstrzymać się od działań mogących powodować nieodwracalne szkody do czasu uzyskania wystarczających danych pozwalających na ich rzetelną ocenę?

 

Jako Stowarzyszenie podjęliśmy działania w interesie mieszkańców

W związku z powyższymi na podstawie statutowych celów wystąpiliśmy w ochronie interesu społecznego,  jako Stowarzyszenie złożyliśmy obszerne pismo i uwagi do konsultacji społecznych, wskazujące na:

  • brak konkretnych ograniczeń inwestycyjnych,
  • nadmierną uznaniowość administracyjną,
  • brak realnych mechanizmów ochrony krajobrazu,
  • brak monitoringu środowiskowego,
  • niewystarczającą analizę wpływu inwestycji na jeziora, tereny Natura 2000 i Kanał Elbląski,
  • brak analizy oddziaływań skumulowanych,
  • oraz przenoszenie najważniejszych decyzji na późniejszy etap realizacyjny.

Podjęliśmy te działania ponieważ uważamy, że tak ważne dokumenty nie mogą być przyjmowane w sposób ogólnikowy i pozostawiający dowolność interpretacyjną przy przyszłych inwestycjach.

Rozesłaliśmy również informację na ten temat do wszystkich instytucji państwowych które zajmują się problematyką ochrony środowiska i wydają zgody i uzgodnienia środowiskowe w których poprosiliśmy o zwrócenie uwagi na Program podkreślając nasze uwagi do niego.

Będziemy Państwa informować o dalszym rozwoju sprawy i kolejnych naszych działaniach gdyby w dokumencie nie zostały uwzględnione nasze uwagi złożone w trybie konsultacji społecznych.

+48 502 769 580

mieszkancygminymaldyty@wp.pl

Facebook

Youtube

Ruch Społeczny „Mieszkańcy Gminy Małdyty”

ul. Turystyczna 4
14-330 Małdyty

h

Polityka prywatności

tworzenie stron internetowych intermikro.com