Od jakiegoś czasu obserwujemy działania związane ze strażakami ochotnikami, a raczej ich brak w naszej gminie. W wielu publikacjach i anonsach internetowych widzimy, że ościenne gminy otrzymują wsparcie z budżetu państwa na rozbudowę i modernizację techniczną istniejących na ich terenie jednostek OSP. W naszej gminie działalność władz ogranicza się raczej do organizacji dnia „Świętego Floriana”, koncentracji, zawodów pożarniczych i tyle. Oczywiście OSP Małdyty dostały nowy  wóz bojowy i łódź motorową, ale to miało miejsce dwa lata temu.

 

Nie zapominamy o nowej remizie w Małdytach, ale tutaj trudno nie odnieść wrażenia, że jakby lekko zostały zachwiane proporcje między funkcją stricte strażnicy strażackiej, a zaplecza świetlicowo-kuchennego dla KGW „Małdycianki”.  Tyle że poza samymi Małdytami już raczej skromnie to wygląda, żeby nie użyć zbyt dosadnych słów. Poruszamy tę tematykę bo to poważniejsza sprawa niż wielu się wydaje. Na początek kilka informacji  skąd  ofensywa rządowa, o której wspominaliśmy wyżej, w finansowaniu strażaków ochotników zwłaszcza w gminach wiejskich. Jedno jest pewne, nie jest to przypadek, ani działanie w ramach kampanii wyborczej i już tłumaczymy dlaczego.

       1 stycznia 2025 roku weszła w życie nowa ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej . Jej głównym celem jest stworzenie spójnego systemu ochrony ludności, który umożliwi skuteczne reagowanie na sytuacje kryzysowe. Ustawa reguluje zadania, strukturę organizacyjną oraz finansowanie działań związanych z ochroną życia, zdrowia, mienia i środowiska w sytuacjach kryzysowych. Ochotnicze Straże Pożarne odgrywają kluczową rolę w obronie cywilnej, będąc formalnie włączone w jej struktury. Ich zadania obejmują nie tylko gaszenie pożarów, ale również ratownictwo, prewencję, edukację oraz wsparcie w sytuacjach kryzysowych i wprowadzenia stanu wojennego. OSP współpracują z Państwową Strażą Pożarną (PSP) i innymi służbami, tworząc zintegrowany system reagowania na zagrożenia. Wójt gminy, jako organ gminy, kieruje i koordynuje zadania z zakresu ochrony ludności i obrony cywilnej na obszarze gminy, w ramach posiadanych kompetencji. Dodatkowo, w czasie stanu wojennego i wojny, wójt kieruje obroną cywilną na swoim terenie.  Szczególnego znaczenia OSP nabiera na obszarach wiejskich bo w praktyce to jedyna zorganizowana siła jaką wójtowie mają do wykorzystania w sytuacjach kryzysowych. W miastach jest więcej instytucji którymi burmistrzowie i prezydenci mogą się posłużyć realizując swoje zadania w OC. Jak jest w gminie Małdyty to chyba wszyscy wiemy. Nie ma żadnych spółek komunalnych. Nie ma straży gminnej. Do dyspozycji wójta pozostają tylko pracownicy urzędu gminy i właśnie strażacy ochotnicy, jako tak naprawdę jedyna zorganizowana struktura, którą można użyć w zasadzie od ręki.

       W tym miejscu dochodzimy do podstawowej kwestii, którą chcieliśmy się zająć, to znaczy finansowaniem OSP. Wiadomo wszem i wobec, że gmina taka jak nasza nie cierpi na nadmiar pieniędzy w budżecie więc musi lub jak kto woli powinna się dwoić i troić, aby zapewnić maksymalną ilość środków na funkcjonowanie OSP ze wszystkich pojawiających się źródeł. Gdyby patrzeć na zapewnienia i obietnice zwłaszcza te wyborcze to w naszej gminie wszyscy, a zwłaszcza Pan Wójt robi wszystko co się da w  tej sprawie. Można by kolokwialnie powiedzieć, że chociażby w sferze werbalnej „chodzi na rzęsach” aby zdobyć pieniądze gdzie się da. W rzeczywistości to jak śpiewa Lady Pank w piosence pt. „Siódme niebo nienawiści” – „Bieda, panie cóż”. Skąd takie wnioski. Poniżej publikujemy odpowiedź na zapytanie publiczne w sprawie pozyskiwanych w tym roku funduszy dla naszych strażaków.

        Z odpowiedzi Pana Wójta wynika, że do końca lipca tego roku gmina Małdyty wystąpiła z jednym wnioskiem do Marszałka województwa dla OSP Szymonowo, na kwotę 23750 zł. i dofinansowanie nie zostało przyznane. Z wielu FB wpisów wiemy, że sąsiednie gminy w tym czasie potrafiły pozyskać pieniądze w kwotach przekraczających milion dwieście tysięcy złotych na zakup samochodów pożarniczych, a gmina Miłakowo pozyskała nawet dwie dotacje. O ile można zrozumieć, że nasza gmina nie dostała dofinansowania, to trudno zaakceptować dlaczego gdy inni piszą kilka wniosków ,my piszemy tylko jeden i to na kwotę, którą zwyczajowo można pozyskać z funduszu sołeckiego. W tym miejscu dochodzimy do kolejnego problemu, to znaczy remontu czy jak kto woli rozbudowy remizy i świetlicy wiejskiej w Wielkim Dworze. Tutaj też mamy ciekawe dokumenty, z których wynika ,że fundusz sołecki w roku 2024 i 2025 został przeznaczony na remont budynku świetlicy, w którym mają swoją strażnicę strażacy z Wielkiego  Dworu. Wiadomo, że pieniądze z funduszu za rok 2024 nie zostały wydane i zostały w budżecie gminy, więc razem z pieniędzmi z tego roku na remont nazbierać się powinno ponad 45 tysięcy złotych. W odpowiedzi na kolejne zapytanie Pan Kierownik Łosiewicz pisze, że dokumentacja na remont świetlicy nie zostanie wykonana bo Pan Wójt unieważnił postępowanie ,które miało wyłonić wykonawcę z powodu zbyt wysokiej oferty w kwocie 155 tysięcy złotych. Gmina na ten cel zamierzała wydać 130 tysięcy więc w połączeniu z funduszem sołeckim na dwudziesty piąty rok  wychodzi 150 tysięcy. Jeżeli nawet zakładana kwota zawierała w sobie fundusz sołecki Wielkiego Dworu to pozostało w budżecie jeszcze 25 tysięcy z niezrealizowanego funduszu za rok 24. Z dokumentów gminy wiemy, że środki za rok 24 nie przepadły mimo lansowanej tezy, że Pani Sołtys do tego doprowadziła. Jakby nie patrzeć to pieniędzy na dokumentację powinno wystarczyć. Jak to się teraz w naszej gminie określa, na podstawie informacji napływających ze środowiska lokalnego wiemy, że Pan Wójt miał obiecać strażakom z Wielkiego Dworu rozbudowę remizy wartą trzy miliony złotych, a druhom z Jarnołtowa nowy samochód pożarniczy. W Jarnołtowie nawet został wykonany remont garażu w ramach, którego wstawiono większą bramę wjazdową, żeby nowy wóz nie stał na podwórku. No i wychodzi na to ,że mówić, a zrobić to dwie różne rzeczy. Remontu w Wielkim Dworze póki co nie będzie, o samochodzie dla Jarnołtowa cicho, a strażacy z Szymonowa też nowego sprzętu na razie nie dostaną.

W tym kontekście dosyć groteskowo wygląda próba „pozyskania” od Pani Mileny Falkowskiej-Hojan 20 tysięcy złotych na OSP Wielki Dwór,  jako zadośćuczynienie w ramach przeprosin za rzekome oskarżenie Pana Wójta Marcina Krajewskiego o fałszowanie dokumentów. Jeżeli w naszej gminie w taki sposób będą teraz pozyskiwane środki na funkcjonowanie OSP, to blady strach powinien paść na wszystkich, których Pan Wójt ewentualnie mógłby o coś oskarżyć i zagrozić pozwem cywilnym jeżeli nie wpłacą określonej kwoty, na którąś z jednostek OSP w gminie Małdyty. Biorąc pod uwagę ogólnie znane, tu znowu całkowicie świadomie użyjemy tego sformułowania, na podstawie informacji napływających ze środowiska lokalnego, duże potrzeby finansowe na modernizację strażnic i wyposażenia OSP, to takich pozwów powinno być wiele. Obok fragment  dokumentu skierowanego do Pani Mileny Falkowskiej-Hojan.

Podsumowując to trzeba się modlić lub pokładać nadzieję w opatrzności, że nic strasznego się u nas nie wydarzy i nic nam nie będzie potrzebne, bo jeżeli się nam przytrafi jakiś kataklizm to będziemy musieli jak zawsze radzić sobie sami,  bo na gminę i struktury obrony cywilnej chyba raczej nie. Może ktoś powie, że dramatyzujemy bo przecież jest państwo więc ono nam pomoże. Otóż Państwo na naszym terenie reprezentuje Wójt i to jest jego rola żeby zabezpieczyć niezbędne środki na trudne czasy, a takim działaniem jest pozyskiwanie pieniędzy na OSP. Przecież nasze bezpieczeństwo nie może się opierać na inwencji i zaradności druhów z OSP. Z największym szacunkiem dla ich pracy, poświęcenia i zaangażowania, to nie wystarczy na czas klęski żywiołowej o wojnie nie wspominając. W jakim świecie żyjemy, każdy może zobaczyć, w każdej telewizji informacyjnej sam. Wojna w Ukrainie. Powodzie i podtopienia. Pożary z powodu suszy. Wszystko to dzieje się na naszych oczach. Co będzie jak coś takiego przytrafi się nam w naszej gminie. Wtedy będziemy szukali rozwiązań? Może teraz jak jest spokój władze naszej gminy powinny robić wszystko co do nich należy, aby być przygotowane na najgorsze. Strażacy ochotnicy nie powinni pełnić wyłącznie funkcji reprezentacyjnych, jako tło działalności władz gminy, ale powinni mieć to co pozwoli im sprostać stawianym im zadaniom. Władze gminy powinny dać naszym strażakom narzędzia i środki, aby mogli nieść pomoc mieszkańcom gminy Małdyty, a nie zapominajmy, że w tym przypadku są nimi nasze rodziny, znajomi i przyjaciele. Nic tak nie frustruje, jak bezradność w sytuacji kryzysowej bo ktoś pożałował na coś parę groszy. Jak zawsze wyciąganie wniosków pozostawiamy Państwu.