Planowana biometanownia w Kadziach w raporcie o wpływie na środowisko przedstawiana jest jako instalacja nowoczesna, bezpieczna i w pełni kontrolowalna. Jednak analiza przekazanego raportu oraz obowiązujących przepisów dotyczących dużej awarii przemysłowej prowadzi do zupełnie innych wniosków. Już pobieżny przegląd może wskazywać, że raport środowiskowy nie zawiera kluczowych elementów wymaganych dla instalacji mogących stwarzać poważne zagrożenie. Z zapisów wynika, że obiekt ten będzie wyposażony w zbiorniki gazowe, pochodnie nadmiarowe, instalacje kriogeniczne bio-LNG, układy odsiarczania, sprężarki, rurociągi pod ciśnieniem oraz fermentacyjne reaktory o znacznej pojemności. To infrastruktura typowa dla zakładów dużego ryzyka, dlatego brak pełnej oceny zagrożeń jest niezwykle niepokojący.
Największą luką w dokumentacji jest całkowity brak scenariuszy awarii, które w przypadku instalacji tego typu powinny być obowiązkowo przygotowane. W materiałach nie znajdziemy analizy możliwości rozszczelnienia reaktorów fermentacyjnych, pęknięcia zbiorników biogazu, zapłonu lub detonacji metanu, nagłego wzrostu ciśnienia w instalacjach sprężających, awarii systemów kriogenicznych ani rozlania LNG, które mogłoby doprowadzić do powstania ciężkiej, niskotemperaturowej chmury lub zapłonu chmury lotnego gazu po jego odparowaniu z rozszczelnionych zbiorników kriogenicznych. Zbiornik kriogeniczny służy do przechowywania skroplonego bio LNG i panująca w nim temperatura to minus 162°C. Nie ma również żadnej oceny ryzyka cofnięcia się płomienia z pochodni do instalacji, mimo że jest to jedno z najbardziej niebezpiecznych zjawisk w zakładach gazowych. Wszystkie te scenariusze powinny zostać opisane wraz z prawdopodobnymi, skutkami i wymaganymi środkami zaradczymi, jednak raport nie zawiera żadnych informacji na ten temat.
Szczególnie niepokojący jest także całkowity brak modelowania rozprzestrzeniania się substancji niebezpiecznych. W dokumentach nie ma żadnych obliczeń ani symulacji dotyczących zachowania się metanu po uwolnieniu do atmosfery, stref zagrożenia dla chmury wybuchowej, jej zasięgu ani charakterystyki fali nadciśnienia przy spalaniu wybuchowym. Brak również modelowania emisji siarkowodoru, choć sam inwestor przyznaje, że w instalacji występują układy mogące ten gaz emitować. Siarkowodór jest substancją skrajnie toksyczną, a w wyższych stężeniach śmiertelną. Każdy zakład, w którym istnieje ryzyko emisji siarkowodoru, powinien mieć wykonaną szczegółową analizę stref śmierci, zagrożenia życia i zagrożenia zdrowia oraz przedstawić mapy ich zasięgu przy różnych warunkach atmosferycznych. W analizowanych dokumentach brakuje informacji dotyczących tego typu zagrożeń.
Podobnie wygląda kwestia kwalifikacji instalacji. W raporcie trudno dopatrzeć się wykazu substancji niebezpiecznych, ani ich klasyfikacji, ani odniesienia do progów ilościowych określonych w unijnych przepisach SEVESO III Może to być naruszenie zasad, bo każdy obiekt, który może magazynować znaczne ilości gazów palnych lub toksycznych, musi zostać sklasyfikowany i opisany zgodnie z obowiązującymi przepisami. Brak tej klasyfikacji może doprowadzić do niespełnienia wymogów formalnych.
W raporcie nie można odnaleźć również analizy tzw. efektu domina, czyli zjawiska kaskadowego, w którym awaria jednego elementu technologicznego wywołuje kolejne zdarzenia. Dla instalacji z kilkoma źródłami gazów palnych, pochodnią i układami ciśnieniowymi taka analiza jest wymagana. W dokumentach nie ma jednak ani jednego odniesienia do możliwości przeniesienia ognia, wybuchu czy emisji z jednej części instalacji na inną, mimo że tego typu efekt jest jednym z najpoważniejszych czynników zwiększających skalę awarii przemysłowych.
Niepokoi też brak analizy dostępności i przygotowania służb ratunkowych. Raport nie ocenia, czy miejscowa straż pożarna dysponuje sprzętem przeznaczonym do walki z zagrożeniami chemicznymi, aparaturą do pracy w atmosferze toksycznej czy urządzeniami do neutralizacji emisji gazów palnych. Nie przeanalizowano czasu dojazdu jednostek PSP oraz procedur ewakuacyjnych ani scenariuszy działania w przypadku wieloobszarowej awarii. Lokalna infrastruktura ratownicza może okazać się całkowicie niewystarczająca wobec skali zagrożeń, które wiążą się z instalacją tego typu. Autorzy raportu nie poświęcili temu tematowi ani jednego zdania.
Brak jest również opisu odporności instalacji na skrajne warunki atmosferyczne oraz awarie zasilania. W dokumentach nie ma informacji, jak obiekt zachowa się przy ekstremalnych temperaturach, jakie procedury uruchamiane są w przypadku awarii prądu, czy systemy bezpieczeństwa działają również w trybie awaryjnego zasilania oraz jak długo mogą funkcjonować autonomicznie. Nie oceniono także ryzyka gwałtownego parowania LNG w przypadku uszkodzenia izolacji zbiorników lub oddziaływania ognia, a są to scenariusze kluczowe w przypadku instalacji kriogenicznych.
Różnice między biogazem a biometanem
1. Skład a zagrożenia
Biogaz
Zawiera:
-
Metan (CH₄) – metan
-
Dwutlenek węgla (CO₂)
-
Śladowe ilości:
-
Siarczek wodoru (H₂S)
-
Amoniak (NH₃)
-
siloksany
-
para wodna
-
Zagrożenia:
Mniej palny ze względu na CO₂ .
Może być toksyczny poprzez H₂S .
Zmienny skład → trudniejsza ocena ryzyk.
Biometan
Skład: 96–99% metanu
Zagrożenia:
Bardzo wysoka palność.
Zachowuje się jak gaz ziemny.
Minimalna toksyczność .
2. Zagrożenia procesowe
Biogaz
-
Korozja instalacji z powodu H₂S + pary wodnej .
-
Możliwe zatrucia H₂S – silnie toksyczny.
-
Eksplozja możliwa, ale trudniej osiągnąć zakres palny ze względu na CO₂.
-
Kondensacja pary wodnej → blokady instalacji.
Biometan
-
Dominujące ryzyko to palność i wybuchowość metanu.
-
Gaz pod wysokim ciśnieniem (CNG, LNG) → jet fire, pożary, możliwe BLEVE.
-
Brak zagrożeń toksycznych i korozyjnych.
3. Magazynowanie i transport
Biogaz
-
Magazynowany pod niskim ciśnieniem → mniejsze skutki awarii.
-
Rzadko transportowany na dalekie odległości.
Biometan
-
Wtłaczany do sieci lub sprężany/schładzany (CNG/LNG).
-
Wysokie ciśnienia → duże energie uwolnienia przy rozszczelnieniu.
4. Ryzyka środowiskowe
Biogaz
-
Emisja metanu i H₂S ().
-
Metan w niższym stężeniu, ale nadal silny gaz cieplarniany.
Biometan
-
Ucieczka metanu → duży wpływ na ocieplenie klimatu.
-
Brak toksyczności, ale wysokie ryzyko zapłonu.
5. Seveso III – znaczenie metanu
W świetle Seveso III kluczowy związek to metan – klasyfikowany jako gaz łatwopalny.
-
Biometan częściej podlega Seveso (duże ciśnienia, duża zawartość CH₄).
-
Biogaz rzadziej – zwykle niskie ciśnienia i rozcieńczenie CO₂ .
Podsumowując wszystkie wyżej wspomniane ryzyka związane z budową i eksploatacją biometanowni w Kadziach, można dojść do wniosku ,że raport środowiskowy nie zawiera ważnych informacji dotyczących oceny ryzyka dużej awarii przemysłowej. Nie prezentuje rzeczywistego obrazu zagrożeń, nie analizuje potencjalnych skutków awarii, a przede wszystkim nie zawiera innych elementów, które są wymagane dla obiektów mogących podlegać przepisom SEVESO. Dokument w obecnej formie nie pozwala w pełni ocenić skutków jakie wywoła awaria instalacji, co może prowadzić do podjęcia niewłaściwej decyzji administracyjnej, ponieważ zawarte w nim analizy nie zapewniają pełnej oceny zagrożeń dla mieszkańców i środowiska. W związku z tym może pojawić się pytanie czy Wójt nie powinien domagać się w takiej sytuacji uzupełniania raportu właściwymi analizami i planami ewentualnościowymi oraz rzetelnego, kompletnego raportu, który jasno wykaże wszystkie zagrożenia związane z działalnością instalacji. Bez takiej analizy decyzja o realizacji inwestycji może być działaniem nieodpowiedzialnym i narażającym społeczność na ryzyko, którego w żaden sposób nie oceniono. Jak zawsze przedstawiliśmy państwu informacje wynikające z analizy kolejnych aspektów raportu na temat wpływu na środowisko. Mamy nadzieję, że informacje te pozwolą Wam wyrobić sobie zdanie na temat konsekwencji budowy takiej instalacji w planowanym przez inwestora miejscu. Biometanownia taka jak ta planowana w Kadziach ze względu na swoją wielkość powinna stanowić część instalacji do utylizacji odpadów z bardzo dużej aglomeracji miejskiej, w której stanowiłaby naturalny element recyklingu oraz produkcji energii z odpadów komunalnych, które należą do wysokometanowej frakcji substratów. Uzyskana z tak umiejscowionej biometanowni energia cieplna i biometan służyłyby do zasilania energetycznego instalacji miejskich, co w oczywisty sposób domykałoby zamknięte koło recyklingu. Taka instalacja w Kadziach powoduje, że trzeba będzie do niej dowieźć olbrzymie ilości substratów, potem trzeba będzie wywieźć duże ilości bio-LNG. Jedno co u nas zostanie to poferment, który w jakiś sposób trzeba będzie zagospodarować w okolicy. To ta najbardziej niechciana i zapachowa część całego procesu produkcji biometanu, która nam przypadnie w udziale. Czy się z tego cieszyć, czy się tym martwić pozostawiamy Waszym przemyśleniom. Nam się wydaje, że lepiej byłoby wykorzystywać u nas biometan niż go produkować, ale to już całkiem inna para kaloszy.
