Jak zawsze publikujemy nagranie sesji, którą tym razem w skrócie nazywamy „absolutoryjną”, ponieważ głównym celem tego posiedzenia było udzielenie wotum zaufania i absolutorium Panu Wójtowi Marcinowi Krajewskiemu. Wotum zaufania oznacza przyjęcie raportu o stanie gminy. Natomiast absolutorium to przyjęcie sprawozdania z wykonania budżetu za rok 2024. Tym razem ze względu na czas trwania i wiele tematów poruszonych w jej trakcie postanowiliśmy podzielić ponadgodzinne nagranie na fragmenty pokazujące ważne naszym zdaniem sprawy. Przyznajemy, że oglądanie całego nagrania ciurkiem może być nudne i momentami ciężkostrawne dla niezaprawionego w bojach odbiorcy.
Jak było do przewidzenia, cytując samego Pana Wójta z ostatniej Sesji Rady Gminy Małdyty, rada gminy udzieliła absolutorium Panu Wójtowi. Nawiązujemy oczywiście do słów Pana Wójta skierowanych do Radnej Mileny Falkowskiej-Hojan w trakcie tejże sesji. Gdyby chcieć w krótki sposób opisać, co było na sesji można by powiedzieć, że upłynęła ona na zgodnych głosowaniach radnych popierających Wójta i utarczkach słownych Pana Wójta z Radną Falkowską-Hojan czyli, czerpiąc z polskiego parlamentaryzmu, nihil novi (łac. nic nowego) .
Jak zawsze obrady otworzył Pan Przewodniczący Szaniawski wygłaszając stałą formułę w sposób typowy dla siebie. Przedstawiono porządek obrad i jak to bywa w zwyczaju rady dodano dwa punkty do porządku obrad w ostatniej chwili. Jeden to głosowanie nad skargą na Panią Dyrektorkę GOKiS, a drugi to głosowanie nad nadaniem imienia Ryszarda Nagórki stadionowi w Małdytach.
Następnie Pan Przewodniczący poprosił o zabranie głosu Pana Wójta, który zrelacjonował co wydarzyło się w gminie od ostatniej sesji. Na wyróżnienie z szeregu spraw zasługują tak oczekiwane przez wszystkich otwarcie stadionu połączone z dniami rodziny i rozmowy o ścieżce rowerowej budowanej w ramach „Kanal Velo”- czytaj Rowerowy Szlak Kanału Elbląskiego, gdyby ktoś się nie orientował o co chodzi. Po wypowiedzi Pana Wójta Pan Przewodniczący zaproponował dyskusję na temat „Raportu o Stanie Gminy”. O głos poprosiła Pani Radna Falkowska-Hojan. Zadała pytanie Panu Wójtowi: „Dlaczego nie zrealizował budżetu gminy za rok 2024 w części obejmującej fundusz sołecki Wielkiego Dworu”. Szczegóły do obejrzenia w poniższym fragmencie.
Po tym Pan Przewodniczący posiłkując się kartką, chyba przedstawił jakieś …… własne oświadczenie lub wypowiedź. Nasze zawahanie się co do nazwy owego wystąpienia wynika z tego, że nie określił jako autor co to jest. Wymienił wiele rzeczy, jego zdaniem, związanych z funkcjonowaniem gminy. Nie opisujemy tej treści, zachęcamy do obejrzenia nagrania. Wypowiedź ta zaczyna się około 16’ nagrania. W każdym bądź razie ze słów Pana Przewodniczącego wynikało, że tak dobrze jeszcze w naszej gminie nie było, choć takie sformułowanie nie pada z jego ust.
Następnie Pan Przewodniczący przeszedł do głosowania nad udzieleniem wotum zaufania Panu Wójtowi. Rada gminy oczywiście udzieliła wotum zaufania Panu Wójtowi. „Jakież to przewidywalne”- cytując Pana Wójta.
Kolejnym punktem było sprawozdanie z wykonania budżetu. Pan Wójt odczytał prawie wszystkie liczby z tabelki z jednego z załączników dołączonego do sprawozdania. Zapomniał tylko przeczytać, że deficyt budżetu gminy to 5,3 miliona złotych. Na szczęście Pan przewodniczący przedstawiając uchwałę RIO odczytał również i tę informację. W momencie gdy Pan Przewodniczący chciał przejść do głosowania Pan Wójt postanowił jeszcze zadać pytanie Pani Radnej Milenie Falkowskiej-Hojan, czy chciałaby odnieść się do tego, że wszystkie instytucje opiniują pozytywnie wykonanie budżetu. To raczej niespotykane żeby Wójt jako organ starający się o aprobatę swoich działań u członków rady gminy, przepytywał członka organu nadzorującego jego pracę, przed udzieleniem absolutorium. Można odnieść wrażenie, że między słowami zawarte jest pytanie czy w takiej sytuacji Radna będzie głosowała przeciw udzieleniu absolutorium. To o tyle dziwna sytuacja, że mandat radnego daje mu prawo kontroli działalności wójta ponieważ radny jest członkiem organu uchwałodawczego, pełniącego funkcję nadzorczą nad wójtem. Radny jest niezawisły w swoich decyzjach. Nikt nie posiada usankcjonowanego prawa kontrolowania decyzji radnego. Natomiast decyzje wójta, który działa na podstawie stanowionego między innymi przez radnych prawa, podlegają ocenie szeregu organów państwa, sądów administracyjnym i radzie gminy. Radny może głosować jak chce. Nawet jeżeli kierowałby się nieracjonalnymi przesłankami. Zadawanie takiego pytania jest naruszeniem swobody decyzji funkcjonariusza publicznego, którym jest radny. Inną rzeczą jest, że Pan Wójt w podobnych sytuacjach, gdy ktoś go pyta o przyczyny podjętej przez niego decyzji, reaguje bardzo stanowczą odmową tłumaczenia, powołując się na swoje prawo do takiej decyzji wynikające z posiadanego mandatu społecznego. Wiemy to z własnych doświadczeń. Pytanie brzmi dlaczego Pan Wójt podaje w wątpliwość prawo do suwerennych decyzji Radnej Falkowskiej-Hojan. Tak jakby przedstawione argumenty miały być dla niej imperatywem do określonego sposobu głosowania, lub ewentualnie wymuszały tłumaczenie swoich decyzji. Może ona mieć inne przesłanki niż RIO i Komisja Budżetowa do głosowania za absolutorium lub przeciw. Komentarz, do którego już w tym tekście nawiązywaliśmy, że Radna Falkowska-Hojan jest przewidywalna oraz uśmiech satysfakcji po oświadczeniu Radnej, że nie będzie się wypowiadać w tej sprawie, raczej nie przystoi człowiekowi, który dziesięć lat jest wójtem. W każdej, choćby bardzo stresującej lub śmiesznej sytuacji powinien on zachować dużą wstrzemięźliwość w reakcjach bo jest w końcu osobą reprezentującą bądź co bądź powagę pełnionego urzędu. Ta sytuacja w naszej ocenie nie dawała Panu Wójtowi asumptu do takiego zachowania i komentarza. Chociaż może zbyt wiele wymagamy.
Po tym zostały odczytane uchwały wszystkich wymaganych komisji rady gminy i RIO. Następnie miało odbyć się głosowanie . Oczywiście jak można było przewidzieć jedynie Pani Radna Hojan zabrała głos w sprawie swojej skargi do RIO na niewykonanie budżetu przez wójta. Gwoli ścisłości skarga została odrzucona przez radę, o czym poinformował Przewodniczący Rady jako bezzasadna. To odrzucenie spowodowane było, stwierdzeniem, że skarga taka była już rozstrzygana. To nieprawda. Skarga miała takie samo uzasadnienie, dotyczące funduszu sołeckiego. Sama treść podstawowa była inna. Pierwsza skarga dotyczyła działania Wójta w związku z uchwałą zebrania wiejskiego, a druga niewykonania budżetu. To chyba jednak różnica. Chyba ktoś nie doczytał do końca wszystkiego i wyszło jak wyszło. Sprawa zapewne jeszcze wróci, ale o tym innym razem. Po wypowiedzi Radnej udzielono absolutorium Panu Wójtowi.
Tutaj drobny komentarz do tego co mogliście Państwo zobaczyć po głosowaniu. Zastanawia nas fakt, że członkowie organu, który kontroluje Wójta i udziela mu absolutorium idą z kwiatami i gratulacjami za to, że postanowili zaakceptować działalność Wójta w poprzednim roku. To jest trochę dziwne. Nie to, że Radni mają udawać jakiegoś rodzaju ostracyzm ( wykluczenie z grupy ), ale jednak to wójt podlega radzie, a nie odwrotnie. Trzeba przyznać, że Pan Wójt dziękował wszystkim Radnym za udzielenie absolutorium i współpracę. Podziękował pracownikom Urzędu Gminy i wszystkich jednostek organizacyjnych gminy, napomykając również o swoich zasługach w dziele budowy świetlanej przyszłości naszej gminy. Pan Wójt jest człowiekiem młodym i zapewne nie pamięta czasów jak to się kolokwialnie mówi „komuny”, na szczęście minionych, bo pewnie unikałby wypowiedzi w stylu wspólnej pracy dla realizacji jednego celu, dobra wspólnego et cetara, et cetara (łać. i inne rzeczy) . Zabrakło jeszcze zdania o mrówczej pracy i byłby towarzysz Wiesław w pełnej krasie. No ale może to kwestia percepcji określonych zwrotów retorycznych. W sumie każdy może mówić co chce. Tyle że…… , a zresztą dajmy już temu spokój. Nie ma sensu tego drążyć i tak się nic nie zmieni.
Po tym nastąpiło głosowanie nad wnioskiem o nadanie imienia stadionowi w Małdytach. Tu jest ciekawa rzecz bo w protokole z głosowania wniosek został zapisany jako rozpatrzony pozytywnie, a w tekście uchwały głosowanie „na tak” oznaczało odrzucenie wniosku. Na BIP-e nie ma dokumentów uzasadnienia uchwały ani wniosku, który był złożony. Nie wiadomo więc kto wnioskował. Z pewnego źródła wiadomo, że nie był to GKS Czarni Małdyty, choć zasługi dla klubu Pana Nagórki są ogólnie znane.
Kolejne głosowanie dotyczyło skargi na Dyrektorkę GOKis-u. Trudno jest się wypowiedzieć kto ma rację w tym sporze. Normalnie należało by przyjąć, że wszystko odbyło się jak trzeba, ale czerpiąc z doświadczenia z chochlikami i błędami pisarskimi będziemy wstrzemięźliwi w ocenach.
Pani Radna Falkowska-Hojan nie byłaby sobą gdyby nie zadała w punkcie interpelacji pytania Panu Wójtowi o niewykonanie budżetu w części dotyczącej funduszu sołeckiego Wielkiego Dworu. Można to zrozumieć bo przez całą sesję Pan Przewodniczący blokował możliwość zadania tego pytania i odsuwał je do interpelacji. Niestety nie uzyskała odpowiedzi. Co odpowiedział Pan Wójt możecie zobaczyć w poniższym w fragmencie nagrania sesji.
Na samym końcu sesji odbyła się chyba najbardziej ciekawa dyskusja całej sesji. Sprawa dotyczyła biometanowni w Kadziach. Jak już pisał na swoim profilu Komitet Protestacyjny Okolica Bez Odoru, Pan inwestor Błażewicz zorganizował wycieczkę do farmy krów mlecznych, na którą zaprosił radnych i protestujących przeciw inwestycji. Nie będziemy opisywać całej dyskusji bo możecie ją obejrzeć poniżej. Zastanowiło nas odpytywanie Pani Radnej Falkowskiej-Hojan przez Przewodniczącego Szaniawskiego, dlaczego nie była na wycieczce. Jeszcze raz powtórzymy, że Radna nie podlega Przewodniczącemu Rady. Ma własny niezawisły mandat do sprawowania tej funkcji i nikt nie ma prawa jej przepytywać jak sztubaka w szkole, co zrobiła i dlaczego. Poza tym w wypowiedziach Pana Przewodniczącego wyraźnie wybrzmiewa aprobata dla działań Pana inwestora Błażewicza. Funkcja przewodniczącego rady powinna raczej wymuszać na Panu Szaniawskim powstrzymywania się od wypowiedzi wyraźnie popierających inwestycję. Z punktu widzenia sprawowanego mandatu i funkcji przewodniczącego w dobrym tonie byłoby powstrzymywanie się od lobbowania za inwestycją, bo jako przewodniczący organu uchwałodawczego powinien reprezentować wszystkich mieszkańców, a nie tylko tych, którzy chcą inwestować w biogazownię. Tutaj, aż się prosi o przytoczenie wypowiedzi internetowej Pana Przewodniczącego, w której zarzucał Pani Radnej Falkowskiej-Hojan, że nie bierze pod uwagę obecności w jej sołectwie tych, którzy na nią nie głosowali.
Zaciekawiła nas wypowiedź Radnego Łopaty. Co prawda zaznaczał on, że chce być bezstronny, ale jego zachwyty nad zamkniętym chowem zwierząt i całą farmą, którą oglądał w trakcie wycieczki są jednak głosem „za”. Nie odbieramy Panu Radnemu prawa do posiadania własnego zdania, ale jednak jest trochę to dziwne, że w jednej wypowiedzi jest zarazem neutralny i za. Taki stan opisany już został naukowo jako Kot Schrödingera –( eksperyment myślowy, czasem nazywany paradoksem, opublikowany w 1935 roku przez austriackiego fizyka, Erwina Schrödingera, laureata Nagrody Nobla z dziedziny fizyki w roku 1933) Pan Radny pomija fakt, że inwestycja którą oglądał nie ma wiele wspólnego z tym co ma powstać w Kadziach. Niestety takiego obiektu nie ma w całej Polsce, wiemy to z bezpośredniej rozmowy z projektantem i nie można się wypowiadać o tym czego jeszcze nikt nie widział, na podstawie innej inwestycji którą się oglądało. Doceniamy zaangażowanie i chęci poznawcze, ale teraz tak wyglądają farmy mleczne i rozpatrywanie ich wyglądu przez pryzmat tego, co kiedyś każdy widział w oborze rodziców, czy dziadków może prowadzić do błędnych wniosków. Co do tego chowu zamkniętego to zwierze tak jak człowiek do zdrowego życia potrzebuje światła słonecznego. Warto zapoznać się z opiniami specjalistów od chowu zwierząt lub behawiorystów, aby wyrobić sobie zdanie. Czy ktokolwiek chciałby spędzić całe życie w jednym pomieszczeniu? Nawet gdyby było wyposażone w klimatyzację, super meble, wszelkie udogodnienia, Internet itp. Nawet gdyby podawano tam za darmo najlepsze frykasy? To nadal byłoby to więzienie. Dla wszystkich, którzy się zastanawiają, że może to nie takie złe polecamy lekturę tego wiersza:
Ignacy Krasicki – Ptaszki w klatce
„Czegóż płaczesz? – staremu mówił czyżyk młody –
Masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody”.
„Tyś w niej zrodzon – rzekł stary – przeto ci wybaczę;
Jam był wolny, dziś w klatce – i dlatego płaczę”.
Zastanawiająca jest też reakcja radnych na stwierdzenie, że mleko w biometanowni jest tylko produktem ubocznym. Wystarczy przeczytać wniosek inwestora którego tytuł brzmi: „Przedsięwzięcie polegające na budowie biometanowni i zespołu budynków inwentarskich do hodowli krów mlecznych w Kadziach”. Nawet inwestor hodowlę krów mlecznych ustawia w drugim szeregu za budową biometanowni. Gdyby radni wczytali się choćby w ostatnią negatywną opinię PPIS w Ostródzie, tak jak Radna Falkowska-Hojan, to by wiedzieli, że będą tam zwożone odpady biologiczne z całej okolicy. Około 80 samochodów na dobę. Miejsc pracy będzie dwadzieścia kilka nie sto. Natomiast odległość od najbliższych zabudowań to nie 800 m, tylko 400 i tak dalej i tak dalej. Warto by było poczytać dokumenty związane z inwestycją, a nie jeździć i podziwiać coś co nie przypomina tego co powstanie w Kadziach.
Na koniec jak zawsze próba podsumowania. Dlaczego próba, ano dlatego, że trudno zebrać w jedno dwa lub trzy krótkie zdania zawartości tej sesji. Musimy stwierdzić, że tak prowadzona sesja oglądana na nagraniu jest nieczytelna dla niezorientowanego w sprawach gminy mieszkańca. Pan przewodniczący często używa sformułowania, że proponuje głosowanie bez odczytywania treści uchwały i uzasadnienia co powoduje, że oglądający słyszy tylko tytuł uchwały i kto jak głosował. Ustawodawca nie po to nakazuje publikację nagrań, aby były tylko proformą. Gdyby Rada Gminy dbała o czytelny przekaz swojego działania, to starałaby się aby mieszkańcy z nagrania mogli pozyskać wiedzę co dzieje się w ich gminie. Taki przebieg obrad ma się nijak do prawa mieszkańców i wyborców do informacji publicznej i poznania sposobu sprawowania swoich mandatów przez ich wybrańców. Co do samej treści nagrania to publikujemy je i omawiamy po to abyście mogli wyrobić sobie zdanie o poziomie stanowienia prawa lokalnego w naszej gminie. Jak zawsze wyciąganie wniosków pozostawiamy Wam. My tylko mamy nadzieję, że może kiedyś ktoś potraktuje nas wszystkich mieszkańców gminy Małdyty, w sposób odpowiadający naszemu statusowi, czyli osób które dały tym wszystkim ludziom tę robotę i za nią solidnie płacą swoimi podatkami. Czego Państwu i sobie życzymy.




